Prawdziwy mężczyzna cz. 3
Kolejna, trzecia już część długo oczekiwanego (bo będzie już ponad tydzień ) cyklu Prawdziwy mężczyzna. Niech testosteron wam służy.
Higiena
Mężczyźni od początku mieli pociąg do brudu. Nie ma to jak ubabrać się grzebiąc w silniku samochodu, budując dom, wymazać się błotem celem uniknięcia wykrycia przez Predatora czy nawet usmarować się zmieniając "głupi" łańcuch w rowerze. Nawet widok innych ludzi w brudzie cieszy. Dobrym przykładem takiego widoku są kobiety walczące w kisielu.
Nie jest oczywiście tak, że mężczyzna mógłby żyć cały czas w gnoju, a hodowla grzybów na stopach i pod pachami to jakieś bardzo zacne zajęcie, ale 3-4 prysznice w tygodniu zupełnie wystarczają. Niezależnie od tego czy cały dzień rąbaliśmy drewno czy na kanapie wygodnie graliśmy na konsoli. Jedyne kosmetyki używane przez samców to tradycyjne mydło, dezodorant i - jeśli akurat nie zapuszczamy brody - pianka do golenia czy coś takiego (oczywiście golimy się wyłącznie ostrym kamieniem lub ewentualnie brzytwą).
Teraz kilka przykrych zjawisk jakie zauważyłem. Ponieważ nastały czasy gdzie mężczyźni zaczynają przykładać uwagę do wyglądu niekiedy nie mniejszą od kobiet dokonują zamachu na swój naturalny zapach i florę bakteryjną. Wydawanie i używanie perfum jest niewskazane. No już czasem można przymknąć oko i czym się tam psiknąć dla JEJ przyjemności na dzień kobiet, urodziny czy piątą rocznicę pierwszego wspólnego zjedzenia kotleta. Niech ma bo głupoty JĄ cieszą, ale nigdy dla podrywu. Podryw nie istnieje (patrz cz. 2). Kurna ale perfumy za 100+ zł to ja przepraszam niegodna feminizacja. Do tego niech jeszcze dojdą kremiki, żeliki, podkładziki, pomadeczki i stajemy się rodowitą kobietą. Chodzenie do ko..kosm.... przepraszam nie wiem czy "przejdzie mi to przez klawiaturę" .... ekhm... chodzenie do kosmmmetyczki to...to... jest najbardziej obelżywa rzecz do której doprowadził XXI wiek. Peeling, depilacja, maseczki na twarz......ma..ni..cure ..... bleeee. Uch ciężko było to wypisać w jednym zdaniu. To już nawet nie wymaga komentarza. To jest NIEMĘSKIE. Nigdy nie było i nie będzie. Choćby nie wiem jak wam wmawiali, jak bardzo zmieniały się opinie społeczne to zawsze pozostanie NIEMĘSKIE.
Nie chce też żeby zrozumiano mnie źle bo np wydmuchiwanie nosa bez chusteczki bezpośrednio na ziemię jest po prostu chamskie a nie męskie, szczególnie w towarzystwie przy stole.
Hobby
Jest to bardzo ważna rzecz wyróżniająca mężczyzn. Kobiety raczej rzadko je mają. przeważnie już od dziecka bawią się lalkami w dom, potem dorastają i bawią się mężem w dom plus całe życie dbają o swój wygląd i regulację masy ciała. Facet natomiast jest wiecznym dzieckiem. Gdy za dziecka bawi się resorakami to jak jest większy interesuje się motoryzacją, gdy za dziecka gra dużo w piłkę to gdy jest dorosły siedzi z browarem przed telewizorem i patrzy jak inni grają w piłkę (ta "aktywność" urosła do rangi rytuału), gdy za dziecka grał na konsoli to będąc dorosłym ... nadal gra na konsoli i to często wciąż na tej samej co za dziecka, i wreszcie gdy za dziecka bawił się figurkami GI Joe, żółwiami ninja czy innymi to oznacza, że ma pociąg to męskich torsów i będąc dorosłym staje się gejem .... hmm to oznaczałoby, że ja jestem gejem .... w tym przypadku musiałem coś pomylić. Nie wiem do czego prowadzi zabawa figurkami. Może chęć manipulacji ludźmi i przejęcie kontroli nad światem? Nie wiem.
Hobby jest jednym z najwazniejszych czynności w zyciu mężczyzny. To właśnie ono daje facetowi możliwość spełnienia się i zrelaksowania. Całe życie dookoła to dodatki lub przykre obowiązki. Zarabianie coraz więcej i więcej pieniędzy jak i kolejne awanse to ambicje wpajane nam przez żony/kochanki - i trzeba się im sprzeciwiać, leczenie kompleksów lub zwykła zachłanność. Facetowi wystarczy byt taki żeby rodzina dała mu spokój i starczyło na hobby.

Samo hobby można podzielić na trzy kategorie. Pochodzenia syntetycznego (wszelkiego rodzaju majsterkowanie, mechanika, a w tym samochody, konsole, komputery, samoloty i ogólnie nauka o technice), naturalnego (ogrodnictwo, gotowanie, łowienie ryb, traperstwo i nauka o otaczającym nas świecie) oraz twórcze nie będące pochodzenia ani syntetycznego ani naturalnego. Każde jest równie ważne i męskie ale samochody i picie browaru przed meczem piłki wydaje się najpowszechniejsze.
Są jednak niemęskie pułapki w przypadku każdego hobby. Pokusy próżności sprawiające, że w mgnieniu oka z mężczyzn stajemy się pospolitymi ciotami. Zainteresowanie samochodami gdy mamy swoją brykę, czytam dużo o samochodach, baa interesujemy się na tyle że sami naprawimy silnik jest pełnokrwiście męskie. Jednak kupowanie samochodów drogich samochodów dla szpanu to zwykła głupota i frajerstwo. Kupowanie w ogóle drogich sprzętów po to tylko żeby je pokazać, a w ogóle się nimi nie interesując, nie znając się na nich to oznaka czystego lamusostwa. Wożenie dupy tramwajem z tabletem na kolanach oznaca ze albo jesteś uzależniony od płaskiego ekranu i nie potrafisz inaczej patrzeć na świat, jesteś pospolitym bogatym idiotą albo to specyfika twojej pracy i wtedy jesteś usprawiedliwiony .... tymczasowo! Szpanerstwo zawsze szło w parze z frajerstwem i należy się go wystrzegać.
Siła
Wiadomo, że nie wystarczy być szorstkim chujem żeby uchodzić za prawdziwego mężczyznę i jeśli nie jesteś w stanie odkręcić wieczka od słoika, wnieść pralki na 10 piętro czy zmienić koła w samochodzie bez pomocy lewarka to jest to jednoznaczne z byciem pospolitą kobietą z brodą i czym prędzej powinieneś zatrudnić się w cyrku. Niestety tak zacne i nobilitujące w męskim światku czynności jak rąbanie drewna, podkuwanie koni czy noszenie worów z pszenicą w miastach i nowoczesnych wsiach całkiem zaginęły i dziś mamy tylko, nie tak już męskie zamienniki jak siłownia i .... i chyba tylko siłownia, ewentualnie noszenie krat browaru.
Jednak i tu czyhają na nas pokusy, które tylko czekają by urwać nam jajca i zastąpić je cipką. Gdy chodzimy na siłownię to po to żeby być wielkim silnym bydlakiem lub po prostu silnym bydlakiem. Żadnego odchudzania żeby ważyć 60 kg i mieć kaloryferek do pokazywania na plaży. Owszem można mieć kaloryfer ale nie do pokazywania tylko jako efekt dobrego treningu i przemiany materii. Przecież trójboiści siłowi i sztangiści też mają często kaloryfery, a nie robią "rzeźby" tylko kosmiczną siłę. Oczywiście z góry nie słuchamy trenera który nam mówi o diecie tylko wpierniczamy mielone na potęgę. Wtedy urośniemy wielcy i silni. Owszem kobiety szukają często wychudzonych cipek (i do tego z długimi włosami bez zarostu) ale już tłumaczyłem relacje prawdziwy mężczyzna - kobieta przy okazji poprzednich części. Jednak gdy mamy możliwość rąbania drewna porzućmy sztangę i hantle i niech sypią się drzazgi.
To tyle przewodnika Prawdziwego Mężczyzny. Pamiętajcie, że aby właściwie podejść do tekstu należy przymrużyć jedno oko, podzielić tekst przez nieskończoność, pomnożyć przez wieczność i wyjdzie właściwy obraz ;-) Była to ostatnia część choć prawdopodobnie za jakiś dłuższy czas (mam wakacje po drodze) napiszę jeszcze tekst bonusowy uzupełniający. A na koniec dla podsumowania słowa pewnej meksykańskiej piosenki, którą poznałem dzięki podróżom Wojciecha Cejrowskiego.
Hobby jest jednym z najwazniejszych czynności w zyciu mężczyzny. To właśnie ono daje facetowi możliwość spełnienia się i zrelaksowania. Całe życie dookoła to dodatki lub przykre obowiązki. Zarabianie coraz więcej i więcej pieniędzy jak i kolejne awanse to ambicje wpajane nam przez żony/kochanki - i trzeba się im sprzeciwiać, leczenie kompleksów lub zwykła zachłanność. Facetowi wystarczy byt taki żeby rodzina dała mu spokój i starczyło na hobby.
Moje osobiste hobby ;-)
Samo hobby można podzielić na trzy kategorie. Pochodzenia syntetycznego (wszelkiego rodzaju majsterkowanie, mechanika, a w tym samochody, konsole, komputery, samoloty i ogólnie nauka o technice), naturalnego (ogrodnictwo, gotowanie, łowienie ryb, traperstwo i nauka o otaczającym nas świecie) oraz twórcze nie będące pochodzenia ani syntetycznego ani naturalnego. Każde jest równie ważne i męskie ale samochody i picie browaru przed meczem piłki wydaje się najpowszechniejsze.
Są jednak niemęskie pułapki w przypadku każdego hobby. Pokusy próżności sprawiające, że w mgnieniu oka z mężczyzn stajemy się pospolitymi ciotami. Zainteresowanie samochodami gdy mamy swoją brykę, czytam dużo o samochodach, baa interesujemy się na tyle że sami naprawimy silnik jest pełnokrwiście męskie. Jednak kupowanie samochodów drogich samochodów dla szpanu to zwykła głupota i frajerstwo. Kupowanie w ogóle drogich sprzętów po to tylko żeby je pokazać, a w ogóle się nimi nie interesując, nie znając się na nich to oznaka czystego lamusostwa. Wożenie dupy tramwajem z tabletem na kolanach oznaca ze albo jesteś uzależniony od płaskiego ekranu i nie potrafisz inaczej patrzeć na świat, jesteś pospolitym bogatym idiotą albo to specyfika twojej pracy i wtedy jesteś usprawiedliwiony .... tymczasowo! Szpanerstwo zawsze szło w parze z frajerstwem i należy się go wystrzegać.
Siła
Wiadomo, że nie wystarczy być szorstkim chujem żeby uchodzić za prawdziwego mężczyznę i jeśli nie jesteś w stanie odkręcić wieczka od słoika, wnieść pralki na 10 piętro czy zmienić koła w samochodzie bez pomocy lewarka to jest to jednoznaczne z byciem pospolitą kobietą z brodą i czym prędzej powinieneś zatrudnić się w cyrku. Niestety tak zacne i nobilitujące w męskim światku czynności jak rąbanie drewna, podkuwanie koni czy noszenie worów z pszenicą w miastach i nowoczesnych wsiach całkiem zaginęły i dziś mamy tylko, nie tak już męskie zamienniki jak siłownia i .... i chyba tylko siłownia, ewentualnie noszenie krat browaru.
Jednak i tu czyhają na nas pokusy, które tylko czekają by urwać nam jajca i zastąpić je cipką. Gdy chodzimy na siłownię to po to żeby być wielkim silnym bydlakiem lub po prostu silnym bydlakiem. Żadnego odchudzania żeby ważyć 60 kg i mieć kaloryferek do pokazywania na plaży. Owszem można mieć kaloryfer ale nie do pokazywania tylko jako efekt dobrego treningu i przemiany materii. Przecież trójboiści siłowi i sztangiści też mają często kaloryfery, a nie robią "rzeźby" tylko kosmiczną siłę. Oczywiście z góry nie słuchamy trenera który nam mówi o diecie tylko wpierniczamy mielone na potęgę. Wtedy urośniemy wielcy i silni. Owszem kobiety szukają często wychudzonych cipek (i do tego z długimi włosami bez zarostu) ale już tłumaczyłem relacje prawdziwy mężczyzna - kobieta przy okazji poprzednich części. Jednak gdy mamy możliwość rąbania drewna porzućmy sztangę i hantle i niech sypią się drzazgi.
To tyle przewodnika Prawdziwego Mężczyzny. Pamiętajcie, że aby właściwie podejść do tekstu należy przymrużyć jedno oko, podzielić tekst przez nieskończoność, pomnożyć przez wieczność i wyjdzie właściwy obraz ;-) Była to ostatnia część choć prawdopodobnie za jakiś dłuższy czas (mam wakacje po drodze) napiszę jeszcze tekst bonusowy uzupełniający. A na koniec dla podsumowania słowa pewnej meksykańskiej piosenki, którą poznałem dzięki podróżom Wojciecha Cejrowskiego.
Ja jestem król!
Mam pieniądze czy nie mam pieniędzy
Mam pracę czy nie mam pracy
Mam kochanki czy nie mam kochanek
Ja jestem król!
I nie będę przepraszał za nic!




Tekst dobry ale nieporywający. Tak na 4-. Niestety widać że pisany w pośpiechu i nie ma już takiej świeżości. Mam nadzieje że opinia moja Cie nie zrazi i nadal coś tam naskrobiesz :)
Pozdrawiam, Morski Koń Łukasz
Klątwa trzeciej części widać działa :) Pierwszy Terminator super, drugi rewelacja, trzeci .... To samo z Obcym, może takst nie jest tak kiepski jak te części ale bez rewelacji.
Bez rewelacji
"Grupa wybitnych polskich absurdalistów przedstawia swój punkt widzenia. Oto my: Another Happy Customer, Czarny Ivo, Uczeń Czarnoksiężnika, Zamek Wania" -> To jakiś smutny dowcip?? "Wybitnych" ?? hahaha.
Napisane na odpierdziel, bez sensu czekać na coś nowego. Zapowiadało sie dobrze wyszło jak zwykle.
Męskie jest kolekcjonowanie (za małe zdjęcie żeby ocenić ale to chyba ... gry)?? Ile Ty masz lat 12?? Epic Fail !!! Blog 12 latka który ma za dużo wolnego czasu.
jebie to
Qrwa każdy kolekcjonuje co mu sie podoba, dla mnie może kolekcjonować jedwabniki i choooj ci do tego. A widze że kolekcja spoko, sam miałem kiedyś Pegazusa :) Tekst słabszy ale bez przesadyzmu, spinacie sie qrwa jak stare baby w autobusie.
1/10 szkoda to nawet komentować
jestem na nie
3/10
Krfista Mortadelo pudło! Mam 7 lat, 2 okręty i słoik.
Autor niedowartościowany, zaściankowe myślenie -> typu każda laska moja, mam wielkiego pisiora. Jednak ja sądzę że jesteś małym chłopcem który ma zaburzenia osobowościowe. Nie jesteś nikim wyjątkowym, nie robisz nic wyjątkowego, to że masz bloga, myśle że powinno już być dla ciebie olbrzymim sukcesem.
Przerośnięte EGO + Mały ptaszek :)
Pięknie banda idiotów kłuci sie o tekst idioty. Ciągnie jak widać swój do swego.
Jak masz 7 lat i okręt, to popłyń w daleki rejs i już tu nie wracaj. Co do reszty to nie komentuje, DNO.
Koleś ma dobre flo. Ja tam czekam na następne teksty.
Chujowe to
ludzie ogarnijcie się, to jest tekst humorystyczny, nie każdego musi śmieszyć, ale to nie powód żeby obrażać autora
O kuźwa jest i trzeci (wrócił z wakacji albo co) :)Jest taki "cuks" adwokat ma nazwę, chyba twój kolega nie prosił Cie o pomoc?? Jeśli autor czuje sie obrażony, takimi tekstami to cóż albo niech przestanie pisać, a jeśli już koniecznie chce pisać to niech sie nie denerwuje na komentarze.Umieszcza to na publicznym blogu więc liczy sie chyba z pewną krytyką (dostęp do internetu to w tych czasach żaden rarytas), chyba że ludzie mają pisać tylko pochlebnie, no to w tym temacie były by może 3 komentarze. Widzisz Twoich tekstów jest niezawiele więc to o czymś świadczy (jesteś chujowy). Więc Zamku Srania wybitny absurdalisto nikt tu sie nie będzie ogarniał, chech autor tekstów sie ogarnie i ty przy okazji też.
O kurwa ale sajgon, nie było mnie pare dni i proszę. WISŁA MISTRZ !!!!!!!!